Obecnie pacjenci z Zespołem Eagle'a mają teraz kilka razy większe szanse na poprawę swojego stanu zdrowia i jakość życia, niż jeszcze kilka lat temu.

Temat bardzo niewdzięczny i niepopularny. Temat tabu w środowisku lekarskim i literaturze medycznej. Podrozdział ten dopisałem kilka lat po utworzeniu niniejszej strony, na prośbę i po licznych rozmowach z cierpiącymi pacjentami.

 

Jak wspomniano na stronie głównej witryny - źródła medyczne wskazują najczęściej, że po operacji u 65-80% pacjentów odnotowuje się poprawę zdrowia. Jest to bardzo duże niedopowiedzenie i uproszczenie.

Josef Weinlechner Zespół Eagle'a

Josef Weinlechner (1829-1906)

https://de.wikipedia.org/wiki/Josef_Weinlechner

 

 

 

 

W 1872 r. austriacki chirurg dr Josef Weinlechner wykonał i opisał najprawdopodobniej pierwszą znaną operację skrócenia wyrostków rylcowatych. Pacjent, prawdziwy szczęściarz, podobno wrócił do zdrowia, co nie jest oczywistością w dzisiejszych czasach. W roku następnym, Josef Weinlechner został mianowany profesorem chirurgii. Dr Weinlechner - półtora wieku temu, dokonał czegoś, co jest nadal niewykonalne i niewyobrażalne w większości współczesnych szpitali na całym świecie, wyposażonych w najnowocześniejsze technologie medyczne i chirurgiczne. Gdyby, nie niewielkie możliwości komunikacyjne XIX wieku, niewiele brakowało zapewne, aby schorzenie zostało nazwane od jego nazwiska. Nazwisko dr Eagle'a wydaje się też bardziej marketingowe dla oddania istoty choroby. Dr Eagle - 65 lat później, dysponował już diagnostyką RTG.

Josef Weinlechner Zespół Eagle'a pierwsza operacja 1872 r.

W ostatnich 3-4 latach, m.in. dzięki tej stronie wzrosła świadomość choroby Zespołu Eagle'a. Dokonał się także, niestety tylko w nielicznych na razie ośrodkach zarówno w Polsce i w Europie (znajdziesz je w rozdziale "Do jakiego lekarza się udać"), olbrzymi postęp w chirurgii wyrostków rylcowatych. Ośrodki te stosują najnowsze metody chirurgi (jeden z przykładów). Dzisiejsze metody operacyjne są o wiele bardziej precyzyjne i minimalnie inwazyjne, co pozwala pacjentom na szybszą rekonwalescencję i zwiększa szanse na powrót do normalnego życia. Pojawili się też chirurdzy wyspecjalizowani i obeznani w operowaniu tak trudnych przypadków.

 

Nie mniej jednak, prawie każdy pacjent, przed operacją otrzymuje do zapoznania się i podpisania dokument wymieniający szczegółowo możliwe komplikacje i powikłania w wyniku operacji. Wydaje się to całkowicie zrozumiałe, mając na uwadze miejsce i zakres operacji. Do ww. zestawu mógłby dodać jeszcze wiele innych dolegliwości obserwowanych niejednokrotnie u pacjentów po operacji. Obecnie ryzyko znacznych komplikacji w najlepszych klinikach i ośrodkach znacząco zmalało w porównaniu z sytuacją jeszcze sprzed kilku lat, kiedy ryzyko znacznych powikłań było wręcz niepisaną "normą". Samo porażenie nerwu twarzowego zdarza się obecnie sporadycznie (w około 3-4% operowanych przypadków i w większości ma charakter odwracalny /sterydy + rehabilitacja/).

 

Chociaż lekarze obecnie starają się zrobić wszystko, aby operacja przebiegła pomyślnie, czasem mogą wystąpić nieprzewidziane okoliczności, które prowadzą do kompilacji. Należy pamiętać, że każda operacja niesie za sobą pewne ryzyko, dlatego ważne jest, aby pacjenci byli świadomi potencjalnych zagrożeń. Ważne jest, aby korzystać z usług najbardziej doświadczonych i zaznajomionych ze schorzeniem specjalistów.

Wyrostek rylcowaty chwilę po udanej operacji jednego z pacjentów, któremu informacje na niniejszej stronie uratowały życie i zdrowie w 2023 r. Podziękowania dla chirurga.

Zespół Eagle'a operacje

Bardzo dużo zależy od kliniki i doświadczenia chirurga wykonującego zabieg. Szpitale w których wyniki są gorsze /dużo gorsze!/, nie chwalą się po prostu statystykami. Bo, czy jakaś klinika pochwali się, że historycznie 75-80% operacji usunięcia wyrostka rylcowatego zakończyło się niepowodzeniem, a 90% pacjentów po takich zabiegach ma dodatkowo powikłania wykluczające z normalnego życia i funkcjonowania?

 

Jeszcze 3-4 lata temu wiedza choroby Zespołu Eagle'a i metod operowania była znikoma. Operacje były sporadyczne, a chirurdzy podejmujący się incydentalnie operacji, nie posiadali wystarczającego doświadczenia w tym zakresie. Większość takich operacji kończyła się niepowodzeniem (nie dostatecznym usunięciem lub całkowitym brakiem wycięcia wyrostka rylcowatego) oraz ogromnymi powikłaniami i komplikacjami dla dodatkowo okaleczonych nieudanym zabiegiem pacjentów.

Do niedawna w większości przypadków, pacjenci przed operacją nie mieli nawet wykonywanej TK-angio lub przynajmniej tomografii z kontrastem. Mój chirurg /autora strony/ miał tak wielkie ego, że w ogóle nie oglądał mojej tomografii. Sama operacja odbyła się na przysłowiowy "krzywy ryj". Anestezjolog i pielęgniarki instrumentariuszki na minutę przed moją narkozą, dowiedziały się dopiero ode mnie, co będzie operowane i z której strony/stron. Ich wyraz twarzy był nie tęgi. Skończyło się katastrofą. Krwotok tamowano jeszcze przez 24 godziny po zabiegu zwykłą tamponadą. O profesjonalnych drenach, nikt nie pomyślał. Co było dalej, nie pamiętam, straciłem przytomność. Skala pozostałych powikłań okazała się ogromna.

 

Same metody operacji i cięcia szyi, jeszcze do niedawna były bardzo rozległe wręcz masakryczne, to tylko jeden z takich => przykładów, podobnie było również w Polsce. Większość pacjentów po takich zabiegach, z powodu rozlicznych komplikacji oraz ekstremalnego bólu nie była w stanie wrócić do normalnego życia i aktywności zawodowej. Obecnie chirurgiczne metody operacyjne są na ogół dużo delikatniejsze

 

W źródłach medycznych można wyczytać, iż powikłaniem po operacji Zespołu Eagle'a może być co najwyżej porażenie nerwu twarzowego. Jest to ogromne uproszczenie tematu. Porażenia nerwu twarzowego po prostu, nie da się ukryć. Rozpozna je każdy, nie trzeba być lekarzem. O zaburzeniach innych nerwów, można porozmawiać co najwyżej z wyjątkowo biegłym specjalistą lub bardzo dobrym fizjoterapeutą. Większość pacjentów sprzed kilu lat, odczuwa wiele zaburzeń m.in. nerwu błędnego (nerw krtaniowo-wsteczny), gałązek nerwu trójdzielnego, niedowład nerwu dodatkowego lub nerwów rdzeniowych szyjnych (wiąże się to z często z ogromnym bólem i niesprawnością ręki/rąk i barku), niewydolność nerwu przeponowego, odczuwa ekstremalny ból szyi i gardła, ból ucha, szumy piski i trzaski uszne, ból do klatki piersiowej, mrowienie i drętwienie twarzy, prądy i parestezje, bóle neuralgiczne/neuropatyczne i wiele innych objawów w tym zawroty głowy, niestabilność i problemy z poruszaniem i równowagą, problemy z mówieniem, przełykaniem etc. W wielu przypadkach pacjenci po takich zabiegach zarówno w Polsce jak i zagranicą, otrzymali nierzetelny, często wręcz zafałszowany wypis ze szpitala co do przebiegu, rezultatów operacji, występujących powikłań i wreszcie faktycznego stanu klinicznego wypisywanego pacjenta. Jeden z takich przypadków /jeden z wielu!/ opisano i zamieszczono w dolnej sekcji na stronie stronie głównej witryny.

 

Nieudane operacje oraz powikłania po zabiegach operacyjnych.

Zespół Eagle'a powikłania, nieudane operacje